Słowacka policja pobiła polską Kazaszkę

Rzeczpospolita:

Balli Marzec przyjechała z Warszawy, by przed Pałacem Prezydenckim w Bratysławie protestować przeciwko składającemu wizytę na Słowacji prezydentowi Kazachstanu Nursułtanowi Nazarbajewowi. Na protest dostała zgodę władz. Jednak gdy w środę zaczęła przemawiać przez megafon, ostrzegając, że „w Kazachstanie prześladuje się demokrację”, kilku policjantów usunęło ją z placu. Wykręcali jej ręce i nogi. Krzyczącą i wijącą się z bólu kobietę nieśli jak worek, po czym wrzucili do samochodu. Całą scenę nagrała telewizja TA3.

Marzec opowiadała potem, że policjanci bili ją w brzuch i twarz. Trafiła do szpitala. Stamtąd na komisariat, gdzie na korytarzu, na stołeczku, przesiedziała 14 godzin. Opuściła go dopiero po interwencji konsul Urszuli Szulczyk-Śliwińskiej.

– Balli Marzec miała widoczne obrażenia na twarzy. Powiedziała, że policjanci byli wobec niej brutalni – przyznała konsul.

Brak komentarzy ↓

Na razie brak komentarzy... Możesz to zmienić, wypełniając poniższy formularz.

Zostaw komentarz